Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Catch_or
Nanotechnolog
Dołączył: 31 Gru 2005
Posty: 653
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: jesteś?
|
Wysłany: Nie 20:58, 07 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Magnar grzebiąc na oślep pod zimną wodą w której brodził po kostki znalazł kamień. Kamień był rozmiaru pięści, śliski i porośnięty glonem. Poza talerzami unoszącymi się na powierzchni wody był to jedyny przedmiot który można zabrać ze sobą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
 |
Wedrowiec
Astronom
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 254
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Pustkowia Chaosu
|
Wysłany: Nie 22:22, 07 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Zalatar
Po długim przyglądaniu się rycinom skierował się do krasnoludów i powiedział- Cóż może gdybyśmy mieli więcej czasu to byśmy się dowiedzieli jak stad wyjść ale prawda jest tak, że przynajmniej na razie tego czasu nie mamy. Na tą chwilę proponuje na każdym skrzyżowaniu iść w lewo a jak trafimy na ślepy zaułek to wrócić do najbliższego skrzyżowania i znowu skręcić w lewo. Wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł możemy na jednym talerzu wyryć mapę co nam pozwoli odnaleźć się w tym labiryncie o ile to labirynt a z fresków na ścianie można wywnioskować, że tak właśnie jest.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 9:10, 10 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Magnar
Spojrzał na Zalatara i przytaknął po czym skierował się tam gdzie zniknęło to coś.
Gdy już był na miejscu ostrożnie wyjrzał za rogu i gdy ocenił że nic, albo nikogo tam nie ma skierował się w lewą stronę.
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Dookie
Informatyk
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 296
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kostrzyn
|
Wysłany: Śro 9:24, 10 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Durin
Popatrzyl na Zalatara troche ze zdziwieniem troche ze zloscia. Po czym bez slowa ruszyl za Magnarem. Gdy ten spogladal w lewo Durin postanowil sprawdzic czy nic im nie zagraza z prawej strony.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Catch_or
Nanotechnolog
Dołączył: 31 Gru 2005
Posty: 653
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: jesteś?
|
Wysłany: Śro 10:58, 10 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Labirynt znajdujący się na ścianie przedstawiał jakiś prosty labirynt. Poza tym był w sporej części zasłonięty. Labirynt na podłodze wymagał oczyszczenia zanim będzie czytelny.
Po kilku metrach wędrówki w wybranym kierunku tunel zakręcał. Raz w prawo i zaraz w lewo, przez co szli równolegle do kierunku który obrali. Ten korytarz był znacznie dłuższy i na końcu zakręcał w prawo, amniej więcej w 1/3 miał odnogę w lewo. Idąc cały czas w lewo wybrali ten kierunek. Przez jakiś czas tunel nie miał zadnych odnóg, ale za to sporo zakrętów (lewo,prawo,prawo,prawo,lewo,lewo,prawo,lewo,lewo,lewo) po czym znowu napotkali korytarz zakręcający na końcu w prawo, a tym razem mający w połowie długości odnogę w prawo. Zgodnie z wybraną strategią poszli do końca. Po kilku zakrętach (lewo,prawo) trafili na kolejny rozsaj dróg. Droga w lewo kończyła się po kilku zakrętach ścianą. Droga w prawo prowadziła przez jakiś czas prosto (prawo,lewo,prawo,lewo,lewo,lewo) po czym trafili na kolejny rozstaj. Droga którą szli prowadziła prosto, a w płowie była odnoga w lewo. Odnoga okazała się także ślepym zaułkiem i trzeba się było cofać.
Po wybraniu drugiej opcji szli dość długim, prostym tunelem, który w połowie miał zakręt w lewo. Gdy weszli w ten zakręt po chwili doszli do sporego pomieszczenia z rycinami na ścianach i mapą labiryntu na podłodze.
W wodzie, w której stali po kostki pływały drewniane talerze.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Catch_or dnia Czw 23:23, 11 Paź 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Wedrowiec
Astronom
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 254
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Pustkowia Chaosu
|
Wysłany: Czw 0:29, 11 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Zalatar
Gdy weszli do pomieszczenia, od razu zorientował się, ze są w pomieszczeniu, z którego wyszli, ale się tym nie zmartwił gdyż było to prawdopodobne ze tu jeszcze nie raz trafia. Spojrzał na talerz na którym starał się rysować mapę i po dłuższym zastanowieniu zwrócił się do reszty- Według mnie z tego pomieszczenia wyszliśmy korytarzem który jest na przeciw korytarza, którym właśnie weszliśmy. Ale żeby się nie pogubić proponuje wrócić do poprzedniego rozstaju i zbadać dokąd prowadzi druga droga.- po chwili namysłu dodał- Dobrze by było liczyć kroki aby można stworzyć w miarę dokładny fragment mapy i spróbować odnaleźć go na tej mapie na podłodze, jeśli dopasujemy fragment będziemy wiedzieć gdzie jesteśmy i będzie duża szansa ze odnajdziemy drogę do wyjścia na tej mapie. - Po tych słowach skierował się w glob korytarza z którego przed chwila wyszli.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Catch_or
Nanotechnolog
Dołączył: 31 Gru 2005
Posty: 653
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: jesteś?
|
Wysłany: Czw 12:53, 11 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Wędrówka po labiryncie trwała już trochę. Grupa która zeszła na dół częściowo rozeszła się, ale parę osób nadal trzymało się krasnoludów i Zalatara. Po malowidłach na ścianach Zalatar odrazu zorientował się, że był w błędzie. Korytarz, którym wyszli był na lewo a nie na przeciw.
W pomieszczeniu siedział jeden z mężczyzn którzy byli w celi. Gdy ich zobaczył wyraźnie się załamał:
- Stąd nie ma wyjścia, wszyscy tu umrzemy. Nawet nie możemy wrócić do góry.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Dookie
Informatyk
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 296
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kostrzyn
|
Wysłany: Czw 23:48, 11 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Durin
Byl juz poirytowany tym lazeniem w kolko po labiryncie. Gdy weszli do pomieszczenia i uslyszal tego mezczyzne to nie wytrzymal i wrzasnal.
-Do cholery jasnej!!! Zamiast siedziec i biadolic ze tu umzemy lepiej bys zrobil pomagajac nam szukac wyjscia. A jak nie to skroce twoje meki i przy okazji rozladuje to napiecie w sobie!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Catch_or
Nanotechnolog
Dołączył: 31 Gru 2005
Posty: 653
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: jesteś?
|
Wysłany: Pią 10:40, 12 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Spojrzał na krasnoluda, uśmiechnął się i powiedział:
- Taaak, widzę, że wasze chodzenie po labiryncie okazało się o wiele bardziej owocne od mojego. Dłużej wam zajęło wrócenie do punktu startu. Mi się wydaje, że jedynym wejściem/wyjściem z labiryntu jest to na górze - pokazał palcem na tunel z którego spadli do tego pomieszczenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 16:34, 12 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Magnar
Popatrzył na człowieka dość mocno poirytowany i ruszył w jego kierunku.
- Wiesz co ty już lepiej nie pierdol głupot ! Musi być stąd jakieś wyjście jak nie po dobroci to rozpierdole te ściany siłą. Na pewno ten labirynt jakiś chory skurwysyn wymyślił gdy się nudził! Więc na bank wyjście jest banalne z niego tylko trza połaźić trochę.
Zwrócił się do Zalatara
-Dobra Zal pamiętasz jak szliśmy ostatnio ? Chodź spójrzmy na tą mapę dość dokładnie i zbadajmy jak to gówno idzie. Durin pomóż nam w tym co 3 głowy to nie jedna.
Podszedł do tej mozajki na podłodzę i starł się jej uważnie przyjrzeć powtarzając drogi którymi szli -> w miare możliwości wspólnie z resztą dochodził do tego którędy mogli iść a którędy powinni pójść, Na jakimś odłamku talerza starał się wyryć możliwią drogę wyjścia.
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Dookie
Informatyk
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 296
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kostrzyn
|
Wysłany: Sob 10:40, 20 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Durin
Spojzal jeszcze raz na tego czlowieka i powiedzial:
-Takich jak ty w naszej armii juz dawno by zlinczowali. Taki slaby i taki bezradny. Gdybys naprawde chcial sie stad wydostac to bys probowal poki ci sil wystarczy!!!
Po czym zwrocil sie do Magnara i Zalatara.
-Dobra jak macie jeszcze jakis kawalek taleza to dajcie mi go sproboje cos z tej mapy na nim skrobnac!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 11:55, 20 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Nargond
Gdy znalazł jakiś talerz dał go Durinowi sam podpowiedział że opłacało by się jakoś zaznaczać skrzyżowania i drogi które wybrali - podpowiedział że można to robić na narożnikach ze względu na widoczność i dość mocnym kamieniem. Sam miał odpowiednie narzędzie więc powiedział że to będzie robić. Na samego człowieka majaczącego już w ogóle nie spojrzał traktował go jak nicość.
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|